Kolejny sezon za nami

Kolejny sezon lęgowy za nami. Nasza działalność się rozwija, współpracujemy z różnymi ośrodkami w Polsce zajmującymi się rehabilitacją zwierząt chronionych. Mimo, że sezon już się kończy, pracy nadal mamy sporo. W naszym ośrodku znajdują się dwa bociany białe Ciconia ciconia – młody osobnik, ze złamaną kończyną oraz dorosły ptak, któremu został usunięty drut ze skrzydła. Bociany zostaną w Polsce do kolejnego sezonu, ich stan nie pozwalał na wypuszczenie ich podczas migracji bocianów białych.

W azylu przeczeka do kolejnego sezonu lęgowego także kania czarna Milvus migrans, którą przekazał nam Komitet Ochrony Orłów, z którym współpracujemy od kilku lat.


Zdjęcie wykonane podczas próby wypuszczenia, jednak kania czarna wróciła do ośrodka na wolierę. Więcej zdjęć ptaków szponiastych znajdziecie na stronie Crazy for raptors prowadzoną przez Koordynatora Komitetu Ochrony Orłów województwa Lubuskiego.

Pod naszą opieką znajdują się także drobne ptaki wróblowe – cierniówka Sylvia communis oraz grubodziób Coccothraustes coccothraustes. Reszta ptaków została wypuszczona. Z powodu różnicy biologii gatunków i wzajemnej agresji ptaki są trzymane osobno.


Grubodziób trafił pod naszą opiekę od osoby, która chciała pomóc, jednak nieprawidłowa dieta doprowadziła do silnych uszkodzeń piór, w związku z czym ptak póki co nie jest w stanie latać. Osobnik ten jest też dość mocno oswojony i wykazuje agresję wobec innych ptaków. Nie reaguje także na głosy grubodziobów, w związku z czym komunikacja między osobnikami z tego samego gatunku jest mocno upośledzona. Jego los jeszcze do końca znany, na pewno musi przeczekać do pierzenia. Nie wiemy jednak czy ptak będzie zdolny wrócić na wolność.


Cierniówka podobnie jak grubodziób została odchowana poza ośrodkiem i  przekazano ją podczas jesiennej migracji.  Ptak przeczeka pod naszą opieką do kolejnego sezonu lęgowego w Polsce.

Naszymi całorocznymi pacjentami są oczywiście gołębie miejskie Columba
livia forma urbana
oraz największe gołębie Europy grzywacze Columba palumbus. 

Pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *